Historia szkoły

 

1`

.Najstarsze tradycje oswiaty elementarnej w Polsce. Komisja Edukacji Narodowej.

 

 

Komisja Edukacji Narodowej stanowi punkt zwrotny w dziejach szkolnictwa polskiego. Działalność swoją rozpoczęła w ciężkich warunkach, na który składał się upadek gospodarczy i polityczny kraju. Stan oświaty, a szczególnie szkolnictwa parafialnego był niski. Istniała tradycja, na którą powoływała się później KEN, że w każdej parafii istniała szkółka, ale pozostała ona tylko tradycją. Faktycznie liczba szkółek parafialnych była bardzo mała i nie przekraczała 175.

Poziom nauczania przedstawiał również rozpaczliwy obraz. Nie wykraczano poza naukę śpiewu kościelnego i katechizmu.

Projekty nadesłane na apel KEN proponują powszechność oświaty. Podstawy materialne istnienia szkół parafialnych były nieokreślone. Liczono na dobrą wolę dziedziców i duchowieństwa. Powodem było brak kadry i funduszy. Proboszczom polecono zająć się organizacją szkółek, mieli zapewnić nauczyciela, którym często zostawał organista. Wizytację szkół mieli przeprowadzać dziekani i składać raporty o ich stanie.

Liczba szkół parafialnych wzrosła. Dzieci uczyły się czytania, pisania, katechizmu i rachunków. Nie trwało to jednak długo. Gdy osłabł pierwszy zapał oświatowy, liczba szkółek znacznie spadła.

Pewną zmianę w funkcjonowaniu szkół parafialnych przyniósł okres obrad Sejmu Wielkiego. Powołano Komisje cywilno-wojskowe, które między innymi miały zająć się szkolnictwem parafialnym. Do szczegółowych zadań należało zorganizowanie szkółek w każdej parafii i kontrola nad nimi. Troskę o wszystko powierzono plebanowi. Dziedziców nie pociągnięto ustawowo do ponoszenia kosztów. Po raz pierwszy sprawa szkolnictwa parafialnego objęta została ustawą sejmową.

Trudności w tworzeniu szkół parafialnych wiązały się nie tylko z finansami. Włościanie i drobne mieszczaństwo niechętnie posyłało dzieci do szkoły. Przez większą część roku dzieci były pomocnikami w gospodarstwie, a zimą dotarcie do szkoły utrudniały warunki atmosferyczne.

Czasami udawało się pokonać takie przeszkody i niechęci. W Pławnie w 1790 roku pleban Paweł Nowina Borkowski donosił Komisji, że szkółki nie ma, ale już w 1792 roku odnotowano w szkole 18 chłopców w wieku 5-14 lat i 11 dziewcząt w wieku 5-12 lat.

Ówczesny dziedzic miasteczka Ludwik Karśnicki, kasztelan wieluński, wybudował szkołę przy kościele. Nad szkołą dozór pełnił pleban Teodor Wiesiołowski. Zatrudnił nauczyciela, 18- letniego Józefa Soszkiewicza pochodzącego z Uniejowa, kleryka z alumnatu łowickiego. Uczniowie w nauce nie byli zbyt zaawansowani. Poznawali dopiero litery, a tylko dwóch chłopców zaczynało czytać.

Insurekcja Kościuszkowska i późniejsze zabory przyniosły znaczny upadek szkół parafialnych, powstałych w wyniku działalności Komisji Edukacji Narodowej. Szkółka w Pławnie podzieliła ten sam los. W późniejszych latach szkołę tworzono na nowo.

 

 

 

 

 

 

2.Czasy Ksiestwa Warszawskiego i Królestwa Polskiego do powstania

styczniowego.

 

Organem zarządzającym w Księstwie była Komisja Rządząca. Zajęła się z miejsca organizacją systemu szkolnictwa. Powołano Izbę Edukacyjną, jako instytucję oświatową, przemianowaną później (1812) na Dyrekcję Edukacji, która po wprowadzeniu konstytucji podlegała ministrowi spraw wewnętrznych. Na czele obu organów stanął Stanisław Kostka Potocki, którego działalność wniosła wiele do polskiego szkolnictwa.

Polityka oświatowa nawiązywała do tradycji Komisji Edukacji Narodowej. Największy nacisk położono na zachowanie dawnych szkółek. Przy tworzeniu nowych liczono na proboszczów, właścicieli ziemskich i obywateli. W 1808 roku wydano akt prawny pt. „Urządzenie szkół miejskich i wiejskich elementarnych”, w którym nakazywano tworzenie Towarzystw Szkolnych w każdym mieście, miasteczku i wsi dla wszystkich dzieci bez względu na wyznanie. W skład Towarzystwa wchodziło około 200 gospodarzy. Płacili oni składkę szkolną, która była stała i zróżnicowana dla różnych klas zamożności mieszkańców. Część należności uiszczano w płodach rolnych. Towarzystwo miało obowiązek utrzymywania nauczyciela, zapewnienia mieszkania i opału oraz ogrodu do upraw. Tam gdzie były warunki, budynek szkolny stawiano, w innym wypadku trzeba było wynająć.

Opiekę nad szkołami sprawował tzw. dozór szkolny, będący organem społecznym, złożony z dziedzica, proboszcza, wójta oraz 2 znaczniejszych obywateli. Miejscowy dozór prowadził ewidencję uczniów w wieku szkolnym, dbał o potrzeby szkoły i nauczyciela, wpływał na los placówki. Egzekwowanie obowiązku szkolnego i składek na Towarzystwo Szkolne było pozbawione sankcji prawnych. Polegało głównie na nacisku społecznym i perswazji. Było to głównym powodem trudności w funkcjonowaniu Towarzystw.

Nauczycielem mógł być każdy, kto złożył świadectwa i egzamin. Urzędowy charakter przepisów z 1808 roku i nacisk, z jakim wprowadzano je w życie uświadamiał obywateli o ważności tego przedsięwzięcia.

W Pławnie założycielem szkoły elementarnej był ksiądz Józef Aleksy Paulicki, szlachcic, doktor praw Akademii Krakowskiej, mianowany przez Izbę Edukacyjną organizatorem szkół parafialnych w powiecie radomszczańskim i egzaminatorem nauczycieli. W 1809 r. ułożył on plan i etat pławińskiej szkoły. Na wójta nałożył obowiązek „przymuszania” obywateli miasta do regularnego posyłania dzieci do szkoły i wypłacania należności nauczycielowi.

Szkoła w Pławnie miała skupiać dzieci z miasta Pławna i 7 pobliskich wsi: Gowarzowa, Zagórza, Ludwikowa, Włynic, Widzowa, Stanisławic i Bobrów, bez względu na zamożność, stan, narodowość i wyznanie łącznie z dziećmi 15 rodzin żydowskich ówcześnie tam mieszkających „dla wpojenia ducha narodowego”. Członków Towarzystwa Szkolnego podzielono na 4 klasy, przyjmując, jako kryterium ich stan posiadania.

 

 

 

W

`

Pławnie zaliczono do klasy I- 32 gospodarzy,

 

do klasy II- 14,

do klasy III- 15.

Wśród rodzin żydowskich do klasy I zaliczono 8,

do klasy II- 4,

do klasy III- 3.

W Bobrach zaliczono do klasy I- 3,

do klasy II- 5,

do klasy III- 5,

do klasy IV- 2.

Pozostałe wioski zaliczył ksiądz Paulicki do klasy II: Gowarzów- 9 rodzin, Stanisławice- 10, Zagórze- 8, Ludwików- 12, Włynice- 15, Widzów- 12. Składka była płacona w „gotowiźnie” i „naturaliach”, co po przeliczeniu dawało dochód 832 zł 16 gr. Do sumy tej wliczono drzewo na opał, użytek z ogrodu i krów. Pensja nauczyciela wynosiła 800 zł i była ona najwyższa z możliwych w tym czasie.

Patent nauczycielski otrzymał Franciszek Bock z Toszka prawdopodobnie z pochodzenia Niemiec, ale katolik. Jego żona Marianna była luteranką. Egzamin zdał przed ks. Paulickim, eforem powiatu radomszczańskiego.

Szkoła rozpoczęła nauczanie od jesieni 1810 roku. Wyznaczony budynek był tymczasowy. Zapisanych było 104 dzieci. Wskutek częstego przemarszu wojsk austriackich szkoła działała jednak nieregularnie. Niska była też frekwencja z powodu prac polowych, mrozów, pożarów.

W kilka miesięcy później w kwietniu 1811 roku naukę przerwano z powodu zniszczeń po pożarze. Nauczyciel Bock poprosił o dymisję. W pożarze stracił cały dobytek i wyjechał do Czeladzi.

W lipcu patent nauczyciela w Pławnie otrzymał Paweł Izdebki, wychowanek Instytutu Nauczycieli Łowickich. Ten także szybko wyjechał, gdyż zastał miasto spalone, a zubożali obywatele nie chcieli utrzymywać nauczyciela. Zmienił powołanie i został klerykiem w Gnieźnie. Po jego wyjeździe działalność szkoły prawdopodobnie została przerwana.

Szkoła w Pławnie podzieliła los wielu szkół elementarnych zwłaszcza w miejscowościach prywatnych w latach dwudziestych XIX wieku. Wkrótce Kongres Wiedeński i nowy podział ziem polskich odsunęły na dalszy plan problem edukacji. Najważniejszy z tego okresu był fakt podniesienia szkolnictwa do rangi państwowej, świeckość i powszechność szkoły bez różnicy wyznań.

W okresie międzypowstaniowym (1830-1863) brak jest danych dotyczących działalności szkoły w Pławnie. W spisie szkół elementarnych działających w Królestwie Polskim z lat 1838, 1850 i 1860 nie ma szkoły w Pławnie. Istnieją natomiast informacje o szkołach rządowych w Gidlach i Radomsku, które zwiększają liczbę uczniów. W tym okresie formalne podstawy istnienia lub zakładania szkół istniały, ale zależało to wyłącznie od chęci mieszkańców. W późniejszych aktach rosyjskich z 1865 r. znajdują się wyjaśnienia burmistrza, które tłumaczą upadek szkoły w Pławnie: niezamożność mieszkańców, brak zainteresowania dziedziców, brak placu na budynek szkolny oraz funduszy na jego budowę i wyposażenie. Mieszkańcy posyłali dzieci do Gidel lub uczył je organista przy kościele parafialnym. Klęską dla miasta były liczne pożary, w których oprócz zabudowy mieszkalnej spłonęły ratusz i kościół. Do roku 1850 było ich 12.

 

 

3.Okres po powstaniu styczniowym

 

 

,

Po upadku powstania styczniowego nastąpiła likwidacja autonomii szkolnej Królestwa Polskiego oraz unifikacja szkolnictwa polskiego ze szkolnictwem w Rosji. Utworzono Warszawski Okręg Naukowy podporządkowany rosyjskim władzom szkolnym w Petersburgu. Na jego czele stanął T. Witte i jego pomocnik A. Apuchtin o przekonaniach wrogich wobec polskości. Od 1864 roku obowiązywał projekt zmian oświatowych w Królestwie Polskim opracowany przez M. Milutina.

 

Szlachta i kler zostały pozbawione wpływu na sprawy szkolne.

W założeniach szkolnictwo elementarne miało silniej związać lud z państwem rosyjskim. Nasiliła się polityka rusyfikacyjna. W roku szkolnym 1872/73 język rosyjski stał się obowiązkowym językiem nauczania. Rozbudowa szkół elementarnych leżała, więc w interesie władz rosyjskich. Wówczas też została reaktywowana szkoła w Pławnie.

Zgodnie z ustawą szkołami zarządzały rady gminne, wójtowie, sołtysi, którzy podlegali Dyrekcjom Szkolnym. Szkołę w Pławnie nadzorowała Łódzka Dyrekcja Szkolna. Z jej akt z 1865 roku można się dowiedzieć, że istnieje pilna potrzeba założenia szkoły w Pławnie. Ludność liczyła wówczas 1402 w tym 528 chrześcijan i 874 żydów. Dyrektor Łódzkiej Dyrekcji Szkolnej E. von Berg kilkakrotnie

wydawał polecenie burmistrzowi o założeniu szkoły. Dopiero w październiku 1870 r. na gminnym zebraniu ustanowiono etat dla szkoły w Pławnie (69 obecnych z prawem głosu na 121 gospodarzy). Do Towarzystwa Szkolnego miały należeć sąsiednie wsie. Tenże protokół informuje również, że Pławno straciło prawa miejskie i stało się osadą w gminie Gidle. Dla szkoły wynajęto pomieszczenie w domu nr 21. Składki na urządzenie szkoły ponosili nie tylko mieszkańcy, ale też dziedzic tych dóbr Gruszecki i jego matka Cezaryna Gruszecka.

Wysokość składek ustalono wg 4 klas zamożności, wydatki miały być ustalane na zebraniach mieszkańców. W 1870 dochód wyniósł 226 rubli 90 kopiejek, w 1771- 242 ruble 75 kopiejek, w latach dziewięćdziesiątych składka została obniżona do 191 rubli. Wiązało się to z własnym budynkiem szkolnym, którego już nie wynajmowano. Wydatki obejmowały: wynagrodzenie nauczyciela, wynajęcie

pomieszczeń szkoły, materiały piśmienne, stróża, książki dla ubogich uczniów, nagrody dla wzorowych uczniów, wyposażenie i ogrzewanie szkoły, uprawę ogrodu, bibliotekę szkolną.

Podpisy pod protokołami złożyli wójt, ławnik, mieszkańcy krzyżykami, po rosyjsku i po polsku- Tomasz Kowalski, Feliks Mękwiński, Paweł Strączyński, Tomasz Krzyszkowski.

Szkoła mieściła się początkowo w wynajętym budynku. 9.VII.1875 r. odbyło się zebranie mieszkańców, na którym uchwalono budowę nowej szkoły z funduszu osady. Pomogła też dziedziczka Gruszecka, dając materiały. Latem 1876 r. budynek był już gotowy. Był to drewniany dom, kryty gontem, długości 80 stóp, szerokości 40 stóp i wysokości 9 stóp. (rys.) Nauczyciel posiadał przy szkole działkę ziemi. Od 1880 r. szkołę udostępniono na wieczorną naukę czytania i pisania dla Ŝołnierzy, którzy udawali się z Warszawy na zimowe kwatery. Była to decyzja Naczelnika Łódzkiej Dyrekcji Szkolnej, mimo protestów wójta i nauczycielki A. Struglewskiej. Nauka trwała do 5 maja 1881 r. Wówczas pożar zniszczył 326 budynków.

 

 

Szkołę przeniesiono do wynajętego domu, ale w rok później była już we własnym budynku,

który jednak po pożarze został odbudowany niedbale, ze słabego materiału. Miał liczne dziury. Nie było toalety, brakowało mebli na bibliotekę. W raporcie nauczyciela Mickiewicza do ŁDSzk. jest informacja, że wójt ociąga się z remontem. Po obejrzeniu przez Towarzystwo Szkolne budynku uchwalono wybudowanie dodatkowych budynków i naprawę starego. Remontu jednak nie przeprowadzono

tak szybko.

Szkoła była także niedogrzana. W tym samym raporcie nauczyciel pisze, że sala lekcyjna jest duża i może pomieścić 180 uczniów. W czasie silnych mrozów dzieci odmrażają sobie palce, ściany są pokryte szronem, a woda w naczyniach zamarza. Skarga nauczyciela spowodowała podniesienie sumy na ogrzewanie z 14 rubli 75 kopiejek do 16 rubli.

W 1891 r. nauczyciel Giller postawił wokół szkoły ogrodzenie i posadził drzewa owocowe, a kilka lat później inny nauczyciel Gołębiowski- drzewa morwowe.

W roku szkolnym 1896/97 ponownie nauczyciel podniósł sprawę remontu budynku szkolnego. Gdy wójt gminy Gidle i naczelnik powiatu noworadomskiego nie reagowały, odwołał się do władz oświatowych- Łódzkiej Dyrekcji Szkolnej.

Dopiero odgórne polecenie zobowiązało naczelnika powiatu, aby wójt przeprowadził konieczne prace tj. otynkowanie domu z zewnątrz i wewnątrz, wymianę dachu, położenie nowej podłogi w kuchni i sieniach, naprawę mebli szkolnych.

Liczba uczniów w latach 1871-1884 oscylowała w okolicach 100. Wizytacje wykazały niską frekwencję- najmniej uczniów odnotowano w III oddziale, przypadkowość w doborze lektur i podręczników, a u wielu uczniów ich brak. Różny był też czas trwania roku szkolnego. Po sprawdzeniu stanu wiedzy okazało się, że przeważali uczniowie słabi i średni. Najwięcej trudności sprawiała geografia i historia. Sytuacja materialna szkoły w 14 lat po jej oddaniu była bardzo zła. Takich szkół pod koniec XIX w. istniało bardzo wiele, a konieczność remontów stała się problemem grożącym zawieszeniem działalności wielu szkół elementarnych. Brakowało też pieniędzy na wyposażenie. Przez cały okres po powstaniu styczniowym szkoła w Pławnie funkcjonowała bez dłuższych przestojów mimo trudnej sytuacji finansowej. W latach 80 i 90 XIX w. można zaobserwować wzrost zainteresowania mieszkańców sprawami szkoły i wyboru nauczycieli.

Po reaktywacji szkoły w Pławnie w 1870 r. uczyli:

- Antonina Struglewska z Gidel stanu szlacheckiego, wykształcenie wyższe, pracowała 11 lat w Pławnie.

- Wójcikowska pochodzenia mieszczańskiego, wykształcenie niższe, od 1878 roku pracowała razem z A. Struglewską.

- Ludwik Zaczkiewicz 1881-1882

-Walenty Konstantynowicz Zawadzki 1883- 1888

- A. Jakubczyk do 1990

- Woszczacki- przeniesiony do Żytna.

- Adam Giller do 2.I.1893

- J. Gołębiowski 1893-1895

- Antoni Mickiewicz od 1895

 

Status nauczyciela w szkole początkowej był bardzo niski, miał bardzo małe poszanowanie w społeczności. Nauczyciel był jednocześnie opiekunem i stróżem, pedagogiem i gospodarzem.


Przed 1914 r. istniały w Pławnie dwie szkoły. Pierwszązałożyło Towarzystwo Macierz Polska, przy wydajnej pomocy tutejszych mieszkańców. Była to „Jednoklasowa Szkoła Ludowa”, działająca pod kierownictwem pani Chrostowskiej.

Drugąszkołęzorganizował i utrzymywał książęStanisław Lubomirski. Na jej potrzeby ofiarował kamienny budynek po byłych stajniach znajdujący sięprzy ulicy Częstochowskiej (w późniejszych latach budynek ten pełnił funkcje min. Garażu OSP, dziśjużnie istnieje). Była to „Dwuklasowa Szkoła Ludowa” im. Stanisława Lubomirskiego. Językiem wykładowym do roku 1912 był język polski. Następnie, po przejęciu i utrzymywaniu szkoły przez rząd rosyjski, nauczano w języku rosyjskim.

*

I WOJNA ŚWIATOWA I DWUDZIESTOLECIE MIĘDZYWOJENNE

 

Z chwiląwybuchu I wojny światowej nauka w obydwu szkołach została przerwana. Wznowiono jądopiero z chwiląwprowadzenia okupacji austriackiej tj. w 1915 roku. Przekształcono wówczas szkołędwuklasowąna „TrzyklasowąSzkołęLudową”. Jej kierownikiem został Leon Bartoszewski. Po jego wyjeździe do Warszawy w 1919r. (na roczny kurs pedagogiczny) jego miejsce zajął Czesław Dłubak. W owym teżczasie miejscowe szkoły zostały połączone i przekształcone na „SiedmioklasowąSzkołęPowszechnąim. Stanisława Konarskiego”.

Szkoła rozpoczęła swądziałalnośćz dniem 1 września 1919r. w odrodzonej już Polsce.

Z czasem warunki lokalowe uległy poprawie. Magistrat dokupił drugi budynek (dziśznajduje sięw nim biblioteka i świetlica).

W okresie międzywojennym w placówce pracowało 6-10 nauczycieli. Nie zawsze była to ilośćwystarczająca. Kierownikiem w latach 1920-1927 był Józef Gniewaszewski.

W roku szkolnym 1927/28 funkcjętęobjął p. A. Wawrzyniak. W następnym roku szkolnymWładysław Borczyk. Od 1 września 1929r. Antoni Starowski (do 1 stycznia 1942r .).

W pierwszych latach szkoła borykała sięz licznymi trudnościami, głównie materialnymi. Największym problemem był stan budynku. Remonty przeprowadzane ze środków dostarczanych przez Urząd Gminy w Gidlach były niewystarczające. Najgorzej było w roku szkolnym 1922/23. Częściowo naprawiono dach szkoły, który w wielu miejscach był zawalony. Nie starczyło jednak środków na pokrycie go papąi smołą. Przez dziury w dachu, do sal, wpływała woda deszczowa. W jednym pomieszczeniu odleciał z sufitu duży płat tynku, powodując cielesne obrażenia uczniów. Ze względów bezpieczeństwa zawieszono zajęcia dydaktyczne. Jednocześnie podjęto starania o zgromadzenie dostatecznych funduszy na całkowity remont dachu. Nie było to łatwym zadaniem, lecz dzięki pomocy finansowej rodziców oraz zakupom potrzebnych materiałów na kredyt, dach wyremontowano.

Dużym problemem, z jakim szkoła corocznie musiała sięzmagać, było dotkliwe zimno panujące w salach lekcyjnych. Z tego teżpowodu często w okresach zimowych przerywano na kilka dni naukę. Winny temu był Urząd Gminy w Gidlach, który nie dostarczał w porędo Kasy Dozoru Szkolnego środków na zakup opału. Bywało, że pieniądze na opał, równieżna kupno szaf, narzędzi i materiałów do robót ręcznych, zbierano dzięki ofiarności rodziców.

Kadra nauczycielska była wykwalifikowana. W miarępotrzeb uzupełniała swoje wykształcenie na Wyższych Kursach Nauczycielskich prowadzonych w Warszawie.

Wiele korzyści zyskiwali nauczyciele podczas konferencji rejonowych, które odbyły sięw roku szkolnym 1924/25. W czasie ich trwania nauczyciele prezentowali tzw. lekcje wzorowe. Wygłaszano referaty o treściach metodyczno-pedagogicznych. Dyskutowano o problemach związanych z edukacjąi wychowaniem młodzieży.

żnorodne formy oddziaływania na uczniów ze strony nauczycieli i rodziców wpływały na dobre wyniki w nauce. Dowodem tego był fakt, że uczniowie klasy VII pomyślnie zdali egzaminy do V klasy gimnazjum im. St. Niemca w Radomsku (rok szkolny 1920/21).

Wśród grona pedagogicznego panowała na ogół przyjazna atmosfera, choćzdarzały sięwyjątki. Kronika szkolna podaje, że w latach 1922-23 jeden z nauczycieli „począł coraz więcej wykazywaćswe grubiaństwo względem poszczególnych osób naszego grona”, zaśdrugi dopuścił sięwielu „nietaktów”, które w była decyzja Inspekcji Szkolnej o przeniesieniu jednego z nauczycieli na innąposadę. „Główny winowajca” pozostał jednak na swym stanowisku.

Od początku istnienia szkoły łączyła jąścisła więźz kościołem. Nabożeństwem w kościele parafialnym rozpoczynał sięi kończył rok szkolny. Wszystkie uroczystości szkolne odbywały sięz udziałem księdza proboszcza. Religii uczono w szkole. Wyjątkiem były lata 1923-25, w których ówczesny proboszcz nie prowadził zajęć, tłumacząc siębrakiem czasu, wynikającego z licznych obowiązków duszpasterskich. Nadmieniał również, że ważnym powodem było zbyt niskie wynagrodzenie.

W szkole realizowano różnorodne zadania wychowawcze. Z inicjatywy p. St. Bredy, powołano w roku szkolnym 1921/22 Samorząd Szkolny. Przy jego współudziale wystawiono kilka amatorskich przedstawień, a częśćuzyskanego dochodu przeznaczono na szkolnąbiblioteczkę. Dnia 20 maja 1922r. zorganizowano uroczystośćna cześćPolaków w Ameryce. W celu nawiązania kontaktu z rodakami wysłano do Inspekcji Szkolnej w Radomsku adresy młodzieży szkolnej, aby ta przesłała je za ocean. W 1934r. Samorząd Uczniowski zorganizował po raz pierwszy Mikołaja dla dzieci szkolnych.

Istniejąca przy szkole drużyna harcerska skupiała dużąilośćmłodzieży.Dzielono jąna dwa oddziały: drużyna żeńska, prowadzona przez p. JadwigęZatońską, i męska pod opiekąp. Jana. Gosławskiego. Z ich prężnej działalności, polegającej min. na organizowaniu zabaw tanecznych i loterii fantowych, czerpano dochód, który przeznaczany był na potrzeby harcerstwa oraz na powiększanie księgozbioru biblioteki szkolnej. W czerwcu 1931r. młodzi harcerze urządzili jednodniowąwycieczkędo Złotego Potoku.

W1928r. założono sklepik szkolny. Prowadzony przez p. Stanisława Ruszczyńskiego, przez długi czas, przeznaczał nadwyżkęswoich dochodów na zakup książek do biblioteki szkolnej. .

Z inicjatywy p. Z. Oczkowskiej w roku szkolnym 1929/30 powstało Szkolne Koło PCK, które w 1930r. otrzymało własny sztandar.

 

Dzień18 października 1933r. to ważna data w życiu szkoły. W tym dniu przeprowadzono wybory do Zarządu Gminy Uczniowskiej. Składał sięon z wójta, jego zastępcy, sekretarza, skarbnika oraz członków zarządu. W skład ostatniego weszli gospodarze klas i przedstawiciele organizacji uczniowskiej.

Społecznośćszkolna systematycznie oszczędzała w Kasie Oszczędności, która 7 III 1936r. została przekształcona na Szkolne Koło Oszczędności (oparte o PKO).

W ciągu kolejnych lat nauki obchodzono różnorodne wydarzenia. Do najważniejszych należały: Rocznica Odzyskania Niepodległości, rocznica ustanowienia Konstytucji 3 Maja, imieniny J. Piłsudskiego, imieniny Prezydenta I. Mościckiego. Okazale uczczono 50 rocznicęśmierci Kazimierza Pułaskiego oraz 25 rocznicęśmierci Stanisława Wyspiańskiego. Wszystkie miały bardzo podniosły charakter. Rozpoczynały sięnabożeństwem w miejscowym kościele. Następnie w czasie tzw. „Poranka”, przeznaczonego dla dzieci szkolnych, wygłaszano przemówienia, deklamowano wiersze przeplatane śpiewem chóralnym. Wieczorem odbywały sięakademie dla miejscowej ludności.

Dnia 14 października 1923r. odbyła siębardzo doniosła uroczystośćzwiązana ze 150 rocznicąpowstania Komisji Edukacji Narodowej. Odprawiono nabożeństwo, po którym nastąpiły okolicznościowe przemówienia i występ chóru szkolnego.

Podniosły nastrój miał dzień11 listopada 1929r. Z okazji Dziesięciolecia Odzyskania Niepodległości ks. Roman Krawczyński, wobec całej społeczności, dokonał poświęcenia sztandaru szkolnego. Fundusz na jego wykonanie wypracowali nauczyciele i ich wychowankowie, urządzając przedstawienia dochodowe i loterie fantowe. Chorążym sztandaru obrano Zygmunta Zatońskiego , ucznia VII klasy. W tym samym dniu poświęcono sztandar Drużyny Harcerskiej, ofiarowany przez gminęPławno.

Nadzwyczaj uroczyście obchodzono imieniny J. Piłsudskiego w 1934r.inicjatorem uroczystości był zarząd miejscowego Bezpartyjnego Bloku Współpracy z Rządem oraz zarząd oddziału Związku Strzeleckiego. W uroczystości, oprócz młodzieży szkolnej, brał udział Cech Murarski i Szewski, Koło ZHP, oddziały męskie i żeńskie Związków Strzeleckich, Stowarzyszenie Młodzieży Polskiej , Straż Ogniowa oraz organizacje z Gowarzowa- Koło Młodzieży Wiejskiej i Kółko Rolnicze.

Z przeróżnych powodów zdarzały sięokresy przerwy w funkcjonowaniu szkoły. I tak w 1930r. (7-21 XII) placówka została zamknięta z powodu szerzenia sięepidemii szkarlatyny. W tymże okresie dokonano wśród dzieci szkolnych obowiązkowych szczepień.

W roku 1931 odbył sięw kraju drugi spis ludności. Tak jak za pierwszym razem (w r. szk. 1922/23) nauczyciele czynnie w nim uczestniczyli i dlatego w dniach 9-11 grudnia zajęcia zostały zawieszone. Lekcje nie odbywały sięrównież od 19 do 21 grudnia, gdyżw tym czasie wychowawców zatrudniono w charakterze komisarzy sprawdzających arkusze spisowe.

Inauguracja roku szkolnego 1933/34 i 1934/35 przypadała na 20 sierpnia. Nauka trwała do 14, 15 lub 28 czerwca. Rok szkolny kończył sięzawsze bardzo uroczyście. Dla całej społeczności przygotowywano dwudniowąwystawkęprac szkolnych. Cieszyła sięona zawsze dużym zainteresowaniem rodziców i innych mieszkańców Pławna oraz okolicznych wsi. W 1933r. odnotowano 300 osób zwiedzających. W 1936r. zakończenie roku szkolnego połączono ze „Świętem Pieśni” oraz „Świętem Wychowania Fizycznego”.

 

Dzieci zapisanych i uczęszczających do szkoły w latach 1933-35 było około 400, z niedużąprzewagądziewczynek. Uczniowie narodowości polskiej stanowili około 77%. Pozostałączęśćstanowiły dzieci żydowskie.

W zależności od ilości dzieci szkoła tworzyła 6 lub 8 oddziałów. Do obwodu szkolnego należało Pławno, Stanisławice, Wygoda, Mękwa, Ludwików, Strzała, Zagórze i Gowarzów. Dzieci z Gowarzowa uczęszczały dopiero po ukończeniu klasy czwartej.

2 października 1934r., wobec starańgminy Gidle, wyłączono z obwodu Zagórze i przydzielono je do Gidel.

Na ogół było sześćetatów nauczycielskich. Ze względów oszczędnościowych przyjęto na pewien czas w charakterze bezpłatnej praktykantki p. MarięRachniewiczównę. Księdzu wypłacano wynagrodzenie wg przepracowanych godzin. Oprócz religii rzymskokatolickiej (16 godzin w tygodniu) p. Zajmer Goldman prowadził zajęcia religii mojżeszowej (4 godziny).

W latach 1933-34 Zarząd Szkoły dokonywał etapowej przebudowy budynków szkolnych, powiększając sale lekcyjne i zwiększając ich liczbę(kosztem likwidacji pomieszczenia dla Spółdzielni Uczniowskiej i zmniejszeniem metrażu korytarzy).

Praca w szkole ukierunkowana była wytycznymi władz szkolnych i kościelnych, dlatego ich przedstawiciele często gościli w szkole. W dniach 24-25 września trwała wizytacja szkoły przez Inspektora Szkolnego p. Stanisława Atijasa. 20 października 1932r. szkołęzaszczycił wizytator Okręgu Szkolnego Warszawskiego.

W drugim semestrze szkołęodwiedził Naczelnik Wydziału oraz Inspektorzy Szkolni. W dniach 20-21 grudnia 1933r. ponownej wizytacji dokonał Inspektor Szkolny. Z okazji wizytacji duszpasterskiej, zawitał do szkoły w dniu 21 maja 1935r. Biskup Częstochowski i złożył wpis do kroniki szkolnej.

 

 

Bieda uczniów nie była obcym zjawiskiem. W miaręmożliwości starano sięjązłagodzić. 11 stycznia 1932r. szkoła we własnym zakresie rozpoczęła dożywianie.

Uczniowie klas starszych odegrali utwór sceniczny „ W zaczarowanym lesie”, a uzyskany dochód- 28,67 zł przeznaczono na zakup pożywienia. Na jednego ucznia przypadało 10dkg chleba i kakao gotowane na mleku. Od 1 lutego 1932r. dożywianieprzejął Komitet Powiatowy w Radomsku i prowadził je z przerwami do 5 czerwca 1933r.

13 maja 1935r. o godz. siódmej dotarła do szkoły wiadomośćo śmierci J.Piłsudskiego. O godzinie ósmej zawiadomiono dzieci o smutnym wydarzeniu i zarządzono we wszystkich klasach jednominutowąciszęna znak żałoby. Na budynku szkolnych wywieszono okrytąkirem flagępaństwową. Uczniowie sami stroili kirem portrety śp. Marszałka. Dwa dni później w klasach odczytano orędzie p. Prezydenta Rzeczypospolitej i zarządzono sześciotygodniową żałobę.

W styczniu 1938r. pismem Inspektora Szkolnego w Piotrkowie Trybunalskim (pismo z dnia 4 listopada 1938r.) szkoła w Pławnie otrzymała nowąnazwę- Publiczna Szkoła Powszechna III stopnia.

Aby przybliżyćistotęnowej formy nauki, jej kierownictwo zorganizowało w dniach 2-9 października 1938r. TydzieńSzkoły Powszechnej, w którym uczestniczyli nauczyciele, uczniowie i ich rodzice.

*

W OKRESIE DRUGIEJ WOJNY ŚWIATOWEJ

 

Tragiczny wrzesień1939r. wywarł równieżwpływ na edukacji w miejscowej szkole. Rok szkolny rozpoczęto dopiero 25 września. Zarządzeniem władz szkolnych dzieci żydowskie zostały zwolnione z obowiązku szkolnego i przestały uczęszczaćdo szkoły (zwolniono równieżnauczycielki, które były mężatkami). Z przedmiotów nauczanych wycofano historięi geografię. Wprowadzono jednolite programy nauczania. Zmniejszono liczbęgodzin przedmiotów artystycznotechnicznych. Począwszy od klasy II wprowadzono naukęjęzyka niemieckiego w liczbie 6 godzin w tygodniu. Do Powiatu Urzędu Szkolnego przesłano okrągłe pieczęcie szkolne, popiersia i portrety sławnych Polaków, mapy, atlasy, podręczniki do historii i geografii, a także ilustracje i obrazy o treści historycznej, jako zakazane pomoce naukowe. Na budynku została umieszczona tablica z napisem „Schule”.

W okresie okupacji w szkole pracowało zaledwie czworo nauczycieli, łącznie z kierownikiem ( p. Antoni Starowski , od 1 stycznia 1942r. p. Stanisław Mikulski), którzy uczyli przeszło 300 dzieci. Tworzono więc tzw. lekcje kombinowane. W roku szkolnym 1941/42 połączone klasy VI i VII stanowiły 60 osobowągrupę. Jak widać, praca w tym okresie była bardzo trudna. Dochodziły do tego liczne przerwy w nauce, takie jak: zakwaterowanie wojsk (23 IV –19 V 1941r.), brak opału (1II-27III 1940r.), ostre mrozy, zbiórka kartofli, prace w polu, czy po prostu brak ciepłych ubrańi obuwia.

Siedmioklasowa Publiczna Polska Szkoła Powszechna w okresie okupacji kładła nacisk na naukępraktyczną. Odbiciem tego był udział w obchodach Zielonych Świątek, praca w tutejszym majątku, a także liczne zbiórki ziół, liści, kasztanów oraz odpadków.

W marcu 1942r. władze szkolne zarządziły, aby w każdej klasie przeznaczaćjednąlekcjęw tygodniu na omówienie profilaktyki tyfusu plamistego, duru brzusznego i czerwonki. Wprowadzono obowiązkowe pogadanki o ruchu ulicznym i postępowaniu karnym wobec dzieci nieodpowiednio zachowujących sięna ulicach i drogach. Odbywały sięlekcje o zaciemnieniu.

Z dniem 3 III 1942r. została otwarta w tutejszym budynku szkolnym

Obowiązkowa Rolnicza Szkoła Zawodowa, przeznaczona dla młodzieży w wieku 14-18 lat. Celem tej szkoły było stworzenie podstaw do praktycznej działalności w gospodarstwach rolnych. Uczono, jak zachowaćczystośći porządek w domu i zagrodzie.

Zarządzeniem władz, zapoczątkowano w roku szkolnym 1940/41 hodowlęjedwabników i morwy. Po ukończeniu odpowiednich kursów prowadził jąStanisław Mikulski. Z 2 gramów jajeczek, korzystając z 4 drzew morowych rosnących przy placu kościelnym, uzyskano 4169 sztuk oprzędów. Po dwóch latach z nasion wyrosło 280 sztuk sadzonek.

 

 

W 1943r. uczniowie, pod nadzorem nauczycieli, przeprowadzili lustrację

ziemniaków. Poszukiwano stonki ziemniaczanej. Jak podaje kronika szkoły

szkodliwego chrząszcza nie znaleziono”.

W dniu 1 marca 1943r. przeprowadzono spis ludności całego Generalnego Gubernatorstwa. Spisem ludności pławińskiego okręgu zajmowali siętutejsi nauczyciele. Jego wynik przedstawiał sięnastępująco: mężczyzn 678, kobiet 782; w tym 1448- narodowości polskiej, 10- niemieckiej, 2- ukraińskiej.

Należy nadmienić, iżPławno przed wybuchem wojny było osadązamieszkałąw dużej mierze przez ludność żydowską. Wg wpisu z kroniki szkolnej z 1929r., na ogólnąliczbę380 dzieci, 87 to dzieci żydowskie, co zgadzało sięz procentowym stanem Żydów zamieszkałych w gminie Pławno (23%).

Na skutek zarządzonej przez władze niemieckie, w dniu 22 września 1942r., straszliwej akcji „odżydzania Pławna”, 550 mieszkańców narodowości żydowskiej zostało wysiedlonych do getta w Radomsku (ogólna liczba mieszkańców gminy przed akcjąwynosiła 2080). Ocaleli tylko nieliczni.

*

PO WOJNIE

 

W styczniu 1945r. szkoła, na skutek dezorganizacji związanej z wycofywaniem sięwojsk niemieckich, nie funkcjonowała. Działalnośćdydaktyczno-wychowawcząwznowiono z dniem 1 lutego.

Powoli, w miaręmożliwości, dostosowywano funkcjonowanie szkoły do nowych warunków.

DecyzjąMinisterstwa Oświaty z dnia 21 stycznia 1945r. wznowiono naukęhistorii i geografii. Powróciły programy nauczania sprzed września 1939r.

Jednocześnie oznajmiono, że w nauczaniu historii zagadnienia polsko-sowieckie mająopieraćsięna przyjaznych stosunkach obu narodów.

Pomimo problemów personalnych ówczesny kierownik szkoły p. Stanisław Mikulski przyjął do klasy VI dodatkowo 20 uczniów, którzy wcześniej ukończyli klasęszóstą, a w okresie okupacji nie mogli kontynuowaćnauki ze względu na przekroczenie wieku szkolnego.

W szkole liczącej 300 uczniów pracowało początkowo 3, potem 4 nauczycieli. Zredukowano więc we wszystkich klasach liczbęgodzin, skreślając zupełnie przedmioty artystyczno-techniczne, a w klasach starszych zmniejszając liczbęgodzin innych przedmiotów. W klasach VI i VII wprowadzono teżwspólnąnaukęjęzyka polskiego i arytmetyki w liczbie 2 godzin tygodniowo. Doszło nawet do tego, że najstarsze klasy odbywały naukę3 razy w tygodniu, młodsze zaś5 razy i to w zmniejszonym wymiarze godzin.

Poziom dydaktyczny i wychowawczy był bardzo niski, warunki pracy ciężkie.

Brakowało książek, podręczników, kredy, atramentu, ale radośćz wyzwolenia była przeogromna. Z tego powodu, nowa kierowniczka tutejszej szkoły, p. Maria Banaszkiewicz, zorganizowała w dniu 28 marca 1945r. Święto Szkoły Polskiej. Uroczystośćmiała bogaty program i podniosły nastrój. Z tego teżpowodu odbiła sięszerokim echem w Pławnie i okolicy.

W kwietniu 1945r. kierownictwo nad szkołąobjęła p. Władysława Krymarys, która z wielkim entuzjazmem rozpoczęła remonty obydwu budynków szkolnych.

Wobec braku środków finansowych na ten szczytny i konieczny cel wprowadzono tzw. wpisowe. Grono pedagogiczne organizowało zbiórki uliczne i kwesty.

Uczniowie wystawiali cieszące sięogromnym zainteresowaniem sztuki sceniczne.

Wyposażono pracownie w niezbędne pomoce dydaktyczne. Pierwszymi zakupionymi mapami była mapa Polski i mapa Azji.

We wrześniu 1946r. kierownikiem szkoły został p. Jakub Mazela. On również dużo energii poświęcił na doprowadzenie budynków szkolnych do estetycznego wyglądu. Powiększono sale lekcyjne. Założono instalacjęelektryczną. Wstawiono 2-osobowe ławki, których do tej pory szkoła nie posiadała. Duży nacisk położono na stworzenie biblioteki.

Zasługąnastępnego kierownika szkoły p. Stanisława Zatońskiego było zradiofonizowanie szkoły. Zakupiono trzy głośniki, które umieszczone w klasach, umożliwiały wysłuchiwanie edukacyjnych audycji.

Równieżbogactwo świąt i uroczystości nie pozwalało uczniom na nudę. Od 1 maja 1945r. bardzo uroczyście obchodzono Święto Pracy. Odbywały sięakademie i pochody z transparentami zmierzające do Gidel. Od 1946r., w dniach 1-3 maja, trwały dni Święta Nauki i Książki. Oprócz uroczystej akademii odbyła sięzbiórka ocalałych książek oraz zbiórka pieniędzy na „książkępolską”.

Uczniowie i nauczyciele pławińskiej szkoły pamiętali o tym, iżkraj był zniszczony po wojnie, a Warszawa leżała w gruzach. Powstało w szkole Koło Odbudowy Warszawy. Od 1955r. po lata sześćdziesiąte, pod jego patronatem odbywały sięuroczyste poranki, wieczornice, akademie, imprezy dochodowe, a nawet zbiórki uliczne. Zebrane pieniądze, poprzez RadęGminy, przekazywano do władz centralnych.

W tych pełnych nadziei, aczkolwiek ciężkich czasach, w budynku dawnego majątku powstał Państwowy Dom Dziecka (został zlikwidowany 1 listopada 1954r.). Praca wychowawcza w szkole stała siętrudniejsza. Te sieroty, półsieroty, dzieci zaniedbane przez rodziców a także zdemoralizowane obrazem wojny, źle oddziaływały na tutejsząmłodzież. Pod względem osiągnięćw nauce oraz zachowania wyniki były bardzo słabe. Szczególnie młodzieżstarsza nie robiła wystarczających postępów. W marcu 1957 r. jeden z uczniów został zawieszony w czynnościach szkolnych za złe zachowanie i chuligaństwo. Do szkoły więcej nie wrócił. Wpłynęło to dodatnio na resztęniezdyscyplinowanych uczniów, u których zaobserwowano poprawęzachowania.

Na zajęciach lekcyjnych można było zaobserwowaćniskąfrekwencję. W okresie nasilonych prac w polu (jesień, wiosna) dzieci nie przychodziły do szkoły, gdyżmusiały pomagaćrodzicom. Ówczesne wizytacje oceniały pracęszkoły na zaledwie dostateczny.

Były równieżi sukcesy. Na początku lat 50-tych, uczniowie brali udział w powiatowych, potem wojewódzkich, eliminacjach Ogólnopolskiego Festiwalu Młodzieżowego. Za śpiew chóralny i inscenizacjęwiersza „Dymiąkominy” otrzymali pamiątkowy dyplom.

Rok szkolny 1953/54 rozpoczął sięokresem natężonej mobilizacji rolników do wielkiej akcji obowiązkowych dostaw plonów. Nauczyciele, z p. KatarzynąZatońna czele, poprzez uczniów, w różnorodny sposób, zachęcali chłopów do sprzedaży na rzecz państwa płodów rolnych. Społeczeństwo pławińskie musiało siębardzo angażować, o czym świadczy zajęcie pierwszego miejsca w województwie. Szkoła w nagrodęotrzymała dwa mikroskopy.

Aby podnieśćpoziom nauczania i zapewnićuczniom jeszcze większąopiekę, utworzono w roku szkolnym 1953/54 świetlicę(przeznaczono na ten cel jednąsalęlekcyjną). Kierownikiem została p. H. Brzózka , która ułożyła plan pracy świetlicy na każdy dzień. Zajęcia odbywały siępo skończonych lekcjach, a uczący w szkole nauczyciele prowadzili w niej kółka przedmiotowe i techniczne. Z czasem dokupiono telewizor, który służył nauce i rozrywce.

 

 

Wiele pozytywnych przeżyćdostarczał społeczności uczniowskiej Wyścig Pokoju. W dniu 5 maja 1954r. nauczyciele i uczniowie wybrali sięna trasęVII wyścigu pokoju „ Warszawa- Praga”. W ten sam sposób przez wiele następnych lat witali przejeżdżających okolicami Radomska kolarzy.

Sport cieszył siędużym zainteresowaniem wśród uczniów pławińskiej szkoły. Dzieci i młodzieżchętnie uczestniczyła w pozalekcyjnych zajęciach SKS-u. Kształtowano siłęfizycznąw myśl hasła „W zdrowym ciele, zdrowy duch”. Dowodem dobrej kondycji uczniów były duże sukcesy w licznych zawodach sportowych.

W okresie komunistycznym prężnie działało w szkole koło Przyjaźni Polsko- Radzieckiej. Corocznie hucznie obchodzono rocznicęwybuchy Wielkiej Rewolucji Październikowej. Młodzież, ucząc sięobowiązkowo języka rosyjskiego, nie mała większych trudności z pisaniem listów do dzieci radzieckich. Stała korespondencja zaowocowała, kiedy to otrzymały, oprócz serdecznego listu z Leningradu, prześliczny model samolotu.

Smutnym dniem była śmierćI sekretarza Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Dnia 16 marca 1956r. młodzieższkolna, zebrana przy głośnikach, wysłucha audycji żałobnej „Ostatni dzieńpożegnania Bolesława Bieruta”.

W 1957r. po raz pierwszy w szkole zorganizowano DzieńNauczyciela. Obchodzono go bardzo uroczyście. Dziękowano za trud włożony w edukacjęi wychowanie młodzieży. Komitet Rodzicielski obdarowywał nauczycieli skromnymi upominkami.

Z każdym rokiem szkoła nawiązywała ściślejsząwspółpracęz rodzicami. Efektywnie współpracowano z Komitetem Rodzicielskim. Każdego roku, w listopadzie, styczniu, lutym i kwietniu, odbywały sięokresowe wywiadówki. Omawiano na nich oceny z poszczególnych przedmiotów, poruszano sprawy wychowawcze , a także dotyczące higieny osobistej i szkolnej. Uzgodniono z rodzicami, iżzwrócąszczególnąuwagęna pojawiający sięproblem spożywania alkoholu i palenia papierosów przez dzieci. Postanowiono, że po godz. 20-tej pociechy będąmogły wychodzićz domu tylko w towarzystwie rodziców.

Od roku szkolnego 1958/59 rozpoczął sięokres stopniowego odchodzenia placówek oświatowo-wychowawczych od Kościoła. Dnia 2 października tegożroku przyjechał do szkoły inspektor oświaty obywatel Rajca wraz z ob. Tomciakiem. Ocenili przeprowadzone remonty. Sprawdzili również, czy zostało wykonane zarządzenie Ministra Oświaty, dotyczące zdjęcia emblematów religijnych ze ścian. Kierowniczkęszkoły p. AleksandręMoskwińską(pełniła tęfunkcjęod 1953r.) spotkały pewne nieprzyjemności, gdyżzarządzenie nie było jeszcze wykonane. Na dodatek uczniowie przebywali wówczas w miejscowym kościele. Pomimo tego incydentu oceniono pracęszkoły i nauczycieli na dobry.

Dnia 3 września 1963r. gościł w szkole w Pławnie Minister Oświaty (przejeżdżał przez Pławno kierując siędo Włynic). Podczas pobytu w placówce wypowiedział kilka serdecznych słów do dzieci i środowiska.

W miaręupływu lat społeczeństwo wiejskie zaczęło coraz bardzo doceniaćrolęwykształcenia. Oto przykład na dwóch wybranych rocznikach.

1958r. Ukończyło szkołę34 uczniów na 38 uczęszczających do klasy VII (89%);

10 kontynuowało naukęw Liceum Ogólnokształcącym (26%);

3 wybrało Technikum Mechaniczne i Drzewne (7,8%);

21 zakończyło edukację(55,2%).

1964r. Ukończyło szkołę64 uczniów na 68 (94,1%);

20 wybrało Liceum Ogólnokształcące (29%);

14 technika (Technikum Drzewne, Mechaniczne, Telekomunikacyjne)- 20,5 %;

10 SzkołęZasadniczą(14,7%);

20 pozostało w domu (29,4%).

Zwiększyła sięliczba wykształconych nauczycieli oraz liczba uczniów. Tworzono więc klasy równoległe. Od roku szkolnego 1960/61 zajęcia lekcyjne prowadzone były na dwie zmiany (od godz. 8 do 17-tej).

Lekcje religii odbywały siępo zakończeniu wszystkich lekcji. Tak więc ksiądz prowadził 7 godzin z 23 mu przydzielonych. W roku u szkolnym 1961/62 religia została przeniesiona ze szkoły do punktu przy kościele.

Nie zapomniano również o dorosłych. Dla tych, którzy przerwali niegdyśnaukę, a teraz pragnęli jąkontynuować, rozpoczęto kursy (r. szk. 1963/64) pozwalające ukończyćklasęVII. Osobny kurs zorganizowano dla tych, którzy ukończyli już35 rok życia.

Z pośród istniejących w szkole organizacji, działały w latach 60-tych, następujące: Samorząd Szkolny, Drużyna Harcerska, Koło młodzieży PCK i Spółdzielnia Uczniowska. Powstało Szkolne Koło Turystyczne. Działające pod opiekąp. Dominiki Nowak było inicjatorem corocznych wyjazdów poza granice rodzimej miejscowości (1961r.- Góry Świętokrzyskie, 1962r.- Kraków, Ojców, Wieliczka, Nowa Huta, 1963- Pieniny, 1964- Warszawa, Wilanów). Niewątpliwie wycieczki te wpłynęły na poszerzenie horyzontów myślowych dzieci z małej miejscowości.

*

BUDOWA SZKOŁY

 

W miaręupływu czasu priorytetowąsprawągrona pedagogicznego i rodziców

stawała siębudowa szkoły. Stare budynki z trudem mieściły wzrastającąliczbąuczniów. W roku szkolnym 1924/25 uczęszczało do szkoły 365 uczniów. W roku następnym liczba dzieci zapisanych do szkoły wynosiła 382. Niektóre z nich nie rozpoczęły jednak nauki. Brak miejsc spowodował, że usunięto z klasy VI kilku uczniów, którzy ukończyli jużwiek szkolny.

W r. szk. 1932/33 szkoła przyjęła 405 uczniów.

Projekt budowy nowego budynku szkolnego zrodził siępodczas zebrania w dniu 9 czerwca 1929r. Powstał głównie dzięki kierownikowi placówki Władysławowi Borczykowi, proboszczowi ks. Romanowi Krawczyńskiemu i właścicielowi majątku Pławno p. M. Langchampsa de Berie. Dwa dni później delegacja szkoły udała siędo Inspektoratu w Radomsku, czego efektem był przyjazd specjalnej komisji na czele ze starostąradomszczańskim. Komisja wydała pozytywnąopinięi postanowiono wybudowaćbudynek według najnowszych planów. Z tego teżpowodu na najbliższym zebraniu gminnym powołano Komitet Budowy. W jego skład weszli: wójt gminy Bronisław Brzózka, ksiądz R. Krawczyński, kierownik szkoły Władysław Borczyk, Josek Rajchman, Leon Ojrzyński, Józef Szwedowski. Przewodniczącym został M. Langchamps de Berier.

Pierwszym etapem budowy szkoły była sprzedaż1 morgi ziemi i starego

budynku szkolnego za łącznąsumę8.000 zł ( sprzedany budynek dalszym ciągu służył celom edukacji). Następnie, w lipcu 1929r., wykupiono od Langchampsa de Berie, za sumę10.000zł.2 ha ziemi naprzeciw kościoła.

Ambitne dążenia mieszkańców Pławna zatrzymały jednak przeróżne wydarzenia historyczne rozgrywające sięna terenie Polski. Na realizacjęprojektu nadszedł czas dopiero w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XX wieku.

W związku z wchodzeniem w wiek szkolny wyżu demograficznego, w całym kraju zaczęto masowo budowaćbudynki oświatowe. Ich powstanie połączono z obchodami tysiąclecia powstania państwa polskiego, przypadające na rok 1966. Od hasła rzucanego przez I sekretarza PZPR Władysława Gomułki „Tysiąc szkół na Tysiąclecie Państwa Polskiego” powstała ich nazwa. Były to „Tysiąclatki”, szkoły budowane w dużej mierze dzięki ofiarności społeczeństwa w tzw. Czynie społecznym. Takim właśnie budynkiem jest obecna szkoła w Pławnie.

W styczniu 1955r., po wielu latach, powstał ponownie przy szkole Komitet Budowy Szkoły. Jużna pierwszym zebraniu rodziców uruchomiono dobrowolnąskładkęna ten cel. Pół roku później „uwolniono” z banku pieniądze (8.800zł) uzyskane z dzierżawy prywatnym właścicielom gruntu szkolnego. W roku następnym zorganizowano zabawędochodową, której zysk wynosił 4.111 zł. Wszystkie pieniądze przeznaczono na zakup cegły z zakładu w Bolesławcu k. Wrocławia. Dzięki ofiarności mieszkańców zwieziono jąw czynie społecznym.

 

Na lata 1956-60 przypada pełne zaangażowanie i wydajna inicjatywa pławińskiego społeczeństwa w budowęszkoły. Dużąrolęodegrały władze oświatowe; kierowniczka szkoły p. A. Moskwińska i pochodzący z Pławna kierownik Wydziału Oświaty w Radomsku p. Stanisław Mikulski. Liczne zabawy dochodowe, choinki, przedstawienia, występy dzieci, „kosz szczęścia” organizowany przez Komitet Rodzicielski i harcerzy, opłaty stałe, dobrowolne składki mieszkańców powiększały fundusze na budowęszkoły.

Dzień1 lutego 1959r. był pełen radości. Rodzice na zebraniu dowiedzieli się, iżprojekt budowy szkoły został włączony do inwestycji państwowych. Wysłano z tego powodu pismo do Władysława Gomułki i Aleksandra Zawadzkiego.

Rozpoczęcie inwestycji przewidziano na 1961r. Termin jednak został przesunięty i dopiero 1 maja 1963r. Inspektor Szkolny ob. Stanisław Mikulski dokonał uroczystego wmurowania Aktu Erekcyjnego pod budowęnowej szkoły.

W pracach przy wznoszeniu szkoły entuzjastycznie pomagali uczniowie. Podawali cegłęna rusztowania oraz pomagali przy budowie drogi, łączącej nowy budynek z Zagórzem.

 

Powstawała trzecia tysiąclatka w powiecie radomszczańskim.

Nowy budynek został oddany do użytku 7 listopada (rocznica wybuchu Rewolucji Październikowej) 1964r. Przyznano szkole nr 782. Nadano patrona. Został nim pisarz Leon Kruczkowski.

 

 

Rok 1974 był bardzo ważny dla ówczesnej społeczności szkolnej. Zbiegły się wówczas trzy istotne rocznice: 24 rocznica wyzwolenia ziemi radomszczańskiej, 30 rocznica powstania Polskiej Partii Robotniczej i 10 rocznica oddania do użytku budynku Szkoły Tysiąclecia. Z tej okazji 3 lutego Komitet Rodzicielski pod przewodnictwem Jerzego Walaszczyka przekazał do użytku szkolnego nowy sztandar. Według wpisu w założonej księdze pamiątkowej zakładano, że „sztandar będzie budził wśród tutejszej młodzieży piękne i szlachetne uczucia szacunku dla bohaterskich i postępowych tradycji narodu polskiego”. Od tamtej pory sztandar ten towarzyszy wszystkim ważnym uroczystościom.

W roku szkolnym 1978/79 szkoła liczyła 363 uczniów. Zatrudniano 18 nauczycieli. Był to znamienny rok, albowiem z dniem 4 września pięćdziesięciu uczniów klasy I po raz pierwszy rozpoczęło naukę według programu szkoły 10-letniej. Zakładał on obowiązkową naukę przez lat dziesięć. Pierwsi absolwenci mieli opuścić szkolne mury w 1988r. Do nowych wymogów przygotowała się także kadra nauczycielska uczestnicząc w kursach i szkoleniach.

W następnych latach, dzięki wysiłkom nauczycieli, szczególnie dyr. Dominiki Nowak, tworzono świecką tradycję i wzmacniano więź z ideologią PZPR-u. Przykładem tego był dzień 23 marca 1979r. kiedy to odbyło się spotkanie uczniów z władzami gminy Gidle. Zaproszono I Sekretarza KGPZPR- towarzysza W. Cieślaka, Naczelnika Gminy Gidle – tow. W. Hofmana oraz Gminnego Dyrektora Szkół- tow. K. Nowak.

Okazją do podobnych spotkań były: 35 rocznica odzyskania niepodległości, Międzynarodowy Rok Dziecka oraz zakończenie sezonu rozgrywek sportowych w piłce koszykowej uczniów szkół podstawowych woj. częstochowskiego.

Dumą dla szkoły było zdobycie przez 12 dziewcząt z klasy VIII, trenowanych przez nauczyciela wychowania fizycznego p. B. Bartnika, tytułu mistrzowskiego w koszykówce wśród szkół woj. częstochowskiego i awansu do mistrzostw Polski organizowanych w Tarnobrzegu.

Istniejąca przy szkole drużyna harcerska im. Tadeusza Kościuszki w dniu 6 września 1980r. przeprowadziła zbiórkę i sprzedaż książek. Uzyskane 360 zł. Wpłacona na budowę „Daru Pomorza”- morskiej jednostki szkoleniowej. Potwierdzenie wpłaty opublikowała ogólnokrajowa harcerska gazeta nastolatków „Świat Młodych”, co było również powodem dumy całej szkoły.

10 września 1980r. zorganizowano w szkole spotkanie młodzieży i grona pedagogicznego z posłem na sejm ob. Januszem Zabłockim. Brali w nim również udział radni Wojewódzkiej Rady Narodowej: ob. Jerzy Borowik i ob. Stanisław Jezik oraz przedstawiciele Urzędu Wojewódzkiego: ob. J. Birn i ob. Obolewski.

Władze szkolne dbały o rozwój fizyczny i umysłowy uczniów. Czuwały również nad stanem zdrowia swoich podopiecznych. Oprócz pielęgniarki, zajmującej się higieną szkolną, w szkole zapewniona była także opieka stomatologiczna.

 

 

W dniu 3 kwietnia 1981r. – w Miesiącu Kultury Zdrowotnej, uroczyście obchodzono 10-lecie otwarcia szkolnego gabinetu stomatologicznego.

 

 

 

 

Lekarzem prowadzącym była początkowo p. Zofia Jakubowska, następnie p. Tadeusz Szkilnik.

 

Po odejściu na emeryturę wieloletniej dyrektor Szkoły p. Dominiki Nowak jej funkcje na krótko objęła p. Stefania Sztuk.

W roku szkolnym 1988/89 do szkoły uczęszczało 262 uczniów tworzących 12 oddziałów. Pracowało 22 nauczycieli. W szkole w Gowarzowie było 24 dzieci a pracę znajdowało 2 nauczycieli.

Rok szkolny 1990/91 powitał uczniów nowymi, demokratycznymi zmianami. Zmienił się ustrój, a nasza Ojczyzna otrzymała nazwę Rzeczypospolita Polska. W salach lekcyjnych zawieszano godło polskie- piastowski orzeł w koronie.

Pomimo entuzjazmu spowodowanego odzyskaniem przez Polskę pełnej suwerenności, szkołę nurtowało wiele problemów. Zmniejszyły się drastycznie nakłady na oświatę. W krótkim czasie następowały zmiany na stanowisku dyrektora. W 1991r. objęła go p. Elżbieta Wieczorek, a już w następnym mgr Katarzyna Grzesiczak. Do szkół powróciła religia. Zajęcia prowadził proboszcz ks. Jan Rachwalik.

Głównym celem szkoły zaczęło być wychowanie ludzi samorządnych i samodzielnych, ludzi stojących bliżej świata i Europy. Społeczność nauczycielska weryfikowała więc dotychczasowe zachowania i poglądy. Zgodnie z tendencją polityki oświatowej dążono do stworzenia „dobrej i nowoczesnej szkoły”. Priorytetem stało się podnoszenie przez nauczycieli swych kwalifikacji zawodowych, albowiem w 1992r. z 23 n-li tylko 7 posiadało tytuł magistra.

W dniu 18 lipca 1992r. odbył się Zjazd Absolwentów rocznika kończącego naukę w roku szkolnym 1968/69. Spotkanie wychowawców i wychowanków upłynęło w bardzo miłej i serdecznej atmosferze. Były wspomnienia, łzy radości i dużo humoru.

Wraz z nastaniem roku szkolnego 1995/96 rozpoczął pracę w pławińskiej szkole na stanowisku dyrektora p. Stanisław Maliszewski.

Dnia 2 czerwca 1996r. został po raz pierwszy zorganizowany bieg uliczny o „Puchar Wójta Gminy Gidle”. Wpisał się na stałe w tradycję pławińskiej szkoły i gminy. Wyznaczona trasa biegnie ulicą Przedborską od strony Zagórza do budynku szkolnego. Zgłoszeni wcześniej uczestnicy startują w czterech kategoriach wiekowych na dystansach o długości 300, 600, 800 i 1000 metrów. Zwycięzcy otrzymują pamiątkowe dyplomy. Najcenniejszą nagrodą jest jednak puchar.

Co roku nauczyciele wraz z rodzicami organizują Festyn z okazji Dnia Dziecka przebiegający pod hasłem „Pomagając szkole, pomagasz dzieciom”. Dostarcza on dodatkowych środków finansowych na potrzeby szkoły. W czasie jego trwania można podziwiać występy dzieci i młodzieży szkolnej, Orkiestry Dętej z Pławna, pokazy sprawności strażackiej oraz grup tanecznych. Organizowane są zabawy rekreacyjno-sportowe, loterie, przejażdżki konne oraz aukcje prac uczniów. Na zakończenie odbywają się zabawy taneczne pod gwiazdami.

 

Drugą dochodową imprezą były i są Bale Noworoczne, które ze względu na wspaniałą oprawę i dobrze zaopatrzony bufet, przyciągają rzesze zwolenników zabawy i w ten sposób zasilają ciągle ubogi budżet szkoły.

Wspaniałą metodą integracyjną uczniów i nauczycieli stał się organizowany w pierwszy dzień wiosny Dzień Samorządności. To okazja do wyzwolenia twórczych inicjatyw. Oprócz topienia Marzanny odbywały się przeróżne konkursy: malarski, muzyczny, na baśniową postać, najpiękniejsze hasło wiosenne, wiersz o wiośnie.

Nową formą zainicjowaną w 1997r. był Światowy Dzień Ziemi, zwany również Sprzątaniem Świata. W tym dniu młodzież wraz z nauczycielami oczyszcza ze śmieci lasy, park, przydrożne rowy, zwracając w ten sposób uwagę lokalnego społeczeństwa na problemy związane z ekologią.

W kwietniu 1998r. szkoła zorganizowała kolonie letnie w Jastarni. Kilkudniowy pobyt nad polskim morzem był źródłem niezapomnianych wrażeń, które zostały w pamięci wychowanków.

Szkoła w Pławnie była zawsze współorganizatorem ważnych wydarzeń historycznych. Tak też było niewątpliwie w dniu 2 grudnia 1996r. Wówczas to w zagajniku pod Zagórzem, na terenie dawnego cmentarza żydowskiego, odsłonięto z inicjatywy przewodniczącej Towarzystwa Przyjaciół Gidel p. Haliny Ciesielskiej, pomnik – Symboliczny Grób Pamięci Żydów. Zbudowano go z ocalałych po dewastacji cmentarza w latach 60-tych tablic nagrobnych. Okryty flagami Polski i Izraela został odsłonięty przez uczniów okolicznych szkół. Nauczyciele i władze gminne złożyli kwiaty pod pomnikiem, a następnie w murach pławińskiej szkoły, na tle pożydowskich pamiątek opowiadali o historii, religii i kulturze. Gościem honorowym był p. Jan Jagielski – sekretarz Żydowskiego Instytutu Historycznego w Warszawie.

Inne niezmiernie ważne wydarzenie miało miejsce w dniu 13 kwietnia 1999r. W tym dniu odbyła się niecodzienna lekcja historii. Program artystyczny przygotowany przez uczniów pod kierunkiem nauczycieli historii p. Renaty Woldan i p. Haliny Andrzejewskiej oraz muzyka p. Pawła Ojrzyńskiego był nie tylko wzruszający, niósł także sporą porcję wiedzy o tematyce do niedawna nieobecnej w programach szkolnych. Tworzył on oprawę do umieszczonej na szkolnym korytarzu tablicy poświęconej pamięci Stanisława Zatońskiego. W 56 rocznicę odkrycia zbrodni katyńskiej odsłonięcia dokonała córka zamordowanego p. Barbara Dymecka. Wspominała ojca, nauczyciela geografii, historii i wychowania fizycznego w tutejszej szkole, który jako porucznik rezerwy 27 Pułku Piechoty w Częstochowie, jesienią 1939r. został wzięty do sowieckiej niewoli i już z niej nie powrócił.

Podobny los spotkał innych mieszkańców pochodzących z Pławna i okolic. Należą do nich Jan Gosławski, Tomasz Matyjaszczyk czy Eugeniusz Rubik.

 

Uroczystość opisana powyżej miała miejsce już w zupełnie innej niż dotychczas szkole. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej zreformował oświatę. Z dniem 1 września 1998r. zaczęły funkcjonować w Polsce 6-letnie Szkoły Podstawowe i 3-letnie Gimnazja. Ze względu na ilość uczniów i trudności finansowe, w Pławnie powstał Zespół Szkolno-Gimnazjalny. Dyrektorem został p. S. Maliszewski. Pracujący nauczyciele uczyli zarówno w Szkole Podstawowej im. Leona Kruczkowskiego, jak i w Publicznym Gimnazjum.